Mech – wszystko co musisz wiedzieć

Mech a las w słoiku – wszystko co musisz wiedzieć

Na skróty – spis treści

1. Czym jest mech?
2. Skąd wziąć mech?
3. Jak przechowywać mech?
4. Jak dbać o mech?
5. Co do słoika otwartego?
6. Najczęstsze problemy z mchem i jak sobie z nimi radzić
a) Mech żółknie
b) Mech brązowieje
c) Żółty osad na mchu
d) Pleśń na mchu
7. Mossarium – mchy zamknięte w szkle
8. Jak zbierać i przygotowywać mech?
9. Gatunki mchów

Jak dobrze wiadomo, mech jest wspaniałym dodatkiem do lasów w słoiku, nie bez powodu. Jest on przede wszystkim, zaraz po drzewach, pierwszą rzeczą, która kojarzy nam się z lasem, gdyż jest jego nieodłączną częścią. Jest również bardzo piękny, dzięki swojej żywej, zielonej barwie, jak i wytrzymały – potrafi wytrzymać nawet długi okres suszy, a w środowisku wilgotnym, które uwielbia, odżywa w ciągu zaledwie kilku godzin. Dlatego też często umieszczamy go w naszych słoikach, aby ozdabiał nasze szkło, świetnie współgrając z innymi roślinami. W poniższym artykule zawarliśmy mnóstwo różnych informacji o mchu, jego typach, wymaganiach, sposobie pielęgnacji, najczęstszych błędach i wynikających z nich problemach, oraz ich zastosowaniu w lasach w słoiku.

Czym w ogóle jest mech?

Parafrazując znaną definicję z pierwszej polskiej encyklopedii: jaki jest mech, każdy widzi 😀 Nie ma się więc zbytnio nad czym rozwodzić. Są to zazwyczaj malutkie, zielone roślinki, żyjące w dużych skupiskach i tworzące kępy przypominające miękkie poduszki, nazywane darniami. Posłużę się jednak definicją z Wikipedii, aby wskazać pewną cechę mchów.

Mchy to gromada roślin telomowych obejmująca małe, osiągające od 1 do 10 cm wysokości organizmy, przeważnie żyjące skupiskowo w ocienionych i wilgotnych miejscach. Nie wykształcają one prawdziwych liści, łodyg czy korzeni, zamiast nich posiadają listki (mikrofile), łodyżki oraz chwytniki, spełniające podobne funkcje, lecz mające odmienną budowę. […] Z powodu małych rozmiarów i cienkości tkanek, braku kutykuli która chroniłaby przed nadmierną utratą wody oraz ze względu na niezbędność wody w ich procesie rozmnażania, mchy do przeżycia potrzebują wilgoci. Chociaż jest ona tak niezbędna, wiele mchów wykształciło zdolność przeżycia nawet całkowitego wysuszenia, wracając do życia po kilku godzinach od ponownego namoczenia.

Pomimo iż mchy z racji swojej budowy są szczególnie narażone na utratę wilgoci (w przeciwieństwie do np. kaktusów, które się w tym specjalizują), wykształciły sposoby na radzenie sobie z tym, dzięki czemu łatwo jest “przywrócić” je do życia. Nie powinniśmy jednak nadwyrężać tej ich cechy, dlatego też zawsze należy pamiętać, aby nie umieszczać ich w miejscu, w którym szybko by wysychały. Nawet jeśli będziemy je często spryskiwali wodą, ciągłe “suszenie” i “podlewanie” mchu z czasem odbije się na jego kondycji. Dlatego też moim zdaniem powinien on znajdować się jedynie w kompozycjach zamkniętych, w których możliwe jest stałe utrzymanie wilgoci. Drugą sprawą wynikającą z budowy mchu jest to, że nie posiada on korzeni – to też wpływa na sposób pozyskiwania przez niego wody, a także sprawia, że nie “zakorzenia się on w ziemi”. Posiada on jednak chwytniki, za pomocą których przytwierdza się do podłoża.

Skąd wziąć mech?

Wedle polskiego prawa, pozyskiwanie mchu dziko rosnącego w lesie jest nielegalne. Pomimo iż nie wydaje się to straszliwą zbrodnią, lepiej jest jednak pozyskać go z legalnego źródła 😉  Jeśli mamy własny las, pole, lub podwórko, możemy poszukać go tam. Jeśli nie, najlepiej jest go kupić u osób, które zajmują się jego hodowlą. Mieszkańcy większych miast mogą szukać ich na giełdzie kwiatowej, a ci którzy nie mają do takiej dostępu, mogą kupić go w Internecie.

Jak przechowywać mech?

Mój mech przechowywany pod przezroczystą folią stretchową.

Jeśli kupiliśmy mech, ale jeszcze nie mamy na niego słoika, albo kupiliśmy go za dużo i trochę nam zostało, na pewno nie należy go wyrzucać. Jeśli nie chcemy go nigdzie wykorzystać, możemy posadzić go gdzieś na dworze, w wilgotnym i zacienionym miejscu. Jeśli chcemy go przechować na później, najlepiej zrobić to w odpowiedni sposób. Mech aby przerwać potrzebuje przede wszystkim dwóch rzeczy – dużo wilgoci i odrobiny światła. Dlatego najlepszym miejscem do jego przechowywania jest szczelny pojemnik, który nie pozwala na wydostawanie się wilgoci, oraz przepuszcza światło.

Oto jak mech prezentuje się pod folią. Jeśli ma on odpowiednio dużo wody, trzyma się świetnie nawet przez kilka miesięcy 🙂

Ja sam stosuję bardzo prostą konstrukcję – jest to kartonowe pudło wyłożone od dołu folią (ze zwykłego worka na śmieci 😉 ) aby nie przepuszczało wody, a od góry przykryte przezroczystym stretchem. Równie dobrze sprawdza się dowolny plastikowy pojemnik z pokrywką, który w miarę przepuszcza światło.

Pojemnik z mchem powinien być umiejscowiony mniej więcej w takich samych warunkach jak każdy słoik – nie powinno być to miejsce nadmiernie nasłonecznione, ani ze zbyt dużymi wahaniami temperatury, wzmagającymi parowanie wody. Najlepiej więc nadaje się do tego jakaś półka w szafce wewnątrz pokoju lub nawet podłoga – z kolei parapet nie jest zbytnio wskazany.

Jak dbać o mech?

Jak już zostało wcześniej wspomniane, mech lubi wilgotne środowisko, dlatego też najlepiej nadaje się on do kompozycji zamkniętych, w których może wytworzyć się zamknięty, wilgotny mikroklimat. Jeśli znajduje się on w słoju otwartym, należy codziennie spryskiwać go wodą destylowaną lub deszczową, która nie zawiera w sobie kamienia. Nie powinno się go więc spryskiwać wodą kranową, w której jest go dość dużo. Gdyby często spryskiwać mech taką wodą, wilgoć będzie pobierana i oddawana przez mech, lecz minerały w niej zawarte będą się osadzać, tworząc na nim kamień. Jest to zazwyczaj żółtawy osad pojawiający się na mchu.

Co do słoika otwartego?

Chrobotek reniferowy – stabilizowany i barwiony na zielono. Naturalnie występuje on w kolorze białym.

Do słoików otwartych, w których trudno o utrzymanie wilgoci powietrza, znacznie lepiej nadaje się porost – chrobotek reniferowy. Pełni on podobną funkcję dekoracyjną co mech, lecz preferuje on suche środowisko. Dlatego też najlepiej nadaje się on do słojów otwartych, a także do kompozycji zawierających sukulenty i kaktusy. Nie należy go przy tym spryskiwać ani w żaden sposób podlewać. Najlepiej się ma jeśli nie robi się z nim absolutnie nic 🙂 Najczęściej chrobotek reniferowy spotykany jest w wersji barwionej na różne kolory i stabilizowanej (gliceryną, która zastępuje wodę, sprawiając że staje się on bardzo trwały), dlatego lepiej aby nie miał on kontaktu z wodą, która wypłukałaby glicerynę, mogąc tym samym zaszkodzić roślinom. Drugą opcją dla słoików otwartych, szczególnie sucholubnych są tzw. rośliny powietrzne.

 

Najczęstsze problemy z mchem i jak sobie z nimi radzić

Pomimo iż mech jest bardzo odporny i wytrzymały, długotrwale wystawiony na niekorzystne warunki może tracić swoje walory wizualne. Przede wszystkim jest on narażony na utratę wilgoci, zbyt duże nasłonecznienie, oraz zakamienioną wodę. Poniżej przedstawimy najczęstsze problemy z mchem, ich objawy, przyczyny, a także rozwiązania.

Mech żółknie

Jeśli mech żółknie i traci swoją zieloną barwę, zdecydowanie oznacza to, że coś jest nie w porządku. Najprawdopodobniej przyczyną jest wystawienie mchu na zbyt ostre światło słoneczne. Pomimo ich mech lubi światło, powinno być ono rozproszone. Nawet mała ilość światła jest dla niego lepsza niż zbyt ostre słońce, dlatego należy na to uważać i starać się pozostać przy tej “bezpiecznej” stronie. Jeśli mech wydaje się być lekki i przykurczony, możliwe że brakuje mu wody. Rozwiązanie jest wtedy oczywiste – należy podlać go wodą destylowaną lub deszczową 🙂 Jeśli jest on zwartą kępą, można go nawet wyjąć i włożyć na jakiś czas do wody, aby nasiąknął nią jak gąbka, a po lekkim odciśnięciu, ponownie włożyć do słoika. Oczywiście jeśli dostarczyliśmy mu dużo wody, należy pamiętać o ponownym ustabilizowaniu słoika. Kolejną potencjalną przyczyną jest złe dociśnięcie mchu do podłoża. Pomimo iż mech nie ma typowych dla roślin korzeni, posiada on ich swoją wersję, czyli chwytniki, którymi przytwierdza się do podłoża. Dzięki temu może pobierać substancje odżywcze i wilgoć z gleby. Wiele osób w obawie że jest on zbyt delikatny kładzie go lub ledwie dociska do podłoża, a to kiepski pomysł. Należy to zrobić dość mocno, mocniej niż większość z nas by się spodziewała 🙂 Mech zniesie to dobrze, nawet jeśli chwilowo będzie zgnieciony, to po chwili wróci do stanu pierwotnego. Kolejnymi przyczynami mogą być niewłaściwe pH gleby lub wody, jakaś choroba, lub inne, nietypowe problemy, jednak te powyższe lub ich kombinacja to najbardziej prawdopodobne z nich.

Mech brązowieje

Jeśli mech zmienia swoją barwę w sposób inny niż w powyżej opisanym przypadku i jest ona bardziej brązowa niż żółta, możliwe że mech gnije. Pomimo iż uwielbia on wodę, we wszystkim musi być umiar, a jeśli jest jej zbyt wiele, w połączeniu z zaduchem panującym w słoiku możliwe jest gnicie mchu. W takim przypadku należy pozbyć się nadmiaru wody i przewietrzyć słoik.

Żółty osad na mchu

Jeśli na końcówkach mchu zbiera się żółty lub brązowawy osad, zapewne jest to kamień. Jak już zostało wcześniej wspomniane, najczęściej dzieje się tak gdy jest on często podlewany lub spryskiwany twardą wodą zawierającą w sobie minerały – czyli zazwyczaj wodą kranową. Mech żyjąc w lesie pobiera wilgoć z otoczenia, oraz wchłania wodę deszczową, która jest znacznie bardziej miękka. Gdy ma on do czynienia z typową “kranówką”, pochłania on wodę, lecz zatrzymuje zawarte w niej minerały, które z czasem kumulują się na nim, tworząc charakterystyczny osad. Dlatego też najlepiej podlewać mech wodą destylowaną lub deszczową, a w przypadku często spryskiwania jest to absolutnie konieczne, aby nie osadzał się na nim kamień. Jeśli nie posiadamy takiej i jesteśmy zmuszeni używać wody kranowej, najlepiej wstrzykiwać ją w ziemię, tak aby mech pobierał ją z gleby, a po jej wyparowaniu – z powietrza.

Pleśń na mchu

Jeśli na mchu pojawia się biały puch lub nitki, oraz wykluczamy iż jest to dzieło małego pajączka w nim schowanego (tak, to zdarza się dość często 😉 ), zapewne mamy do czynienia z pleśnią. Jak w przypadku wszystkich roślin, mech również może pokryć pleśń. I podobnie jak w ich przypadku, trzeba z nią walczyć tym, czego pleśń zazwyczaj nie lubi – tj. światłem, ciepłem, suchością oraz przewiewem powietrza. Przede wszystkim, o ile to możliwe, warto mechanicznie usunąć pleśń palcami, zwłaszcza jeśli nie jest jej zbyt dużo. Później można spryskać mech środkiem na pleśń lub dokonać zmian warunków panujących w słoiku, gdyż skoro pleśń pojawiła się raz, znaczy to że występują warunki jej sprzyjające.

Mossarium – mchy zamknięte w szkle

Z racji wielu zróżnicowanych gatunków oraz podobnych wymagań, niezłym pomysłem jest stworzenie kompozycji opartej w dużej mierze, a nawet wyłącznie o mchy. Wtedy kompozycję taką możemy nazywać mossarium. Świetnie nadaje się ona do imitowania runa leśnego lub górskiego wzgórza, które to miejsca są zarośnięte właśnie głównie przez mech. Warto wtedy połączyć kilka różnych gatunków mchów oraz dodać liczne urozmaicenia, takie jak korzenie, muszle, a także różnej wielkości kamyki i skałki. Kompozycje takie mogą być bardzo urokliwe, pomimo iż są stosunkowo proste do zrobienia.

Jak zbierać i przygotowywać mech?

Pomimo iż w wielu przypadkach zbieranie mchu, zwłaszcza chronionego, jest nielegalne, są jednak przypadki w których możemy to robić. Należy przy tym pamiętać, aby brać jedynie troszkę mchu zaspokajającego nasze potrzeby, nie niszcząc przy tym środowiska. Poza tym posiadając nawet niewielką ilość mchu możemy być w stanie rozmnożyć go i wyhodować samemu, o ile zapewnimy mu odpowiednie warunki. Szczegóły na temat zbierania i przygotowania mchu znajdziecie w filmiku poniżej:

Gatunki mchów

Na całym świecie zostało opisanych do tej pory ponad 13 tysięcy gatunków mchów. W Polsce mamy ich około 700, a do tego 250 wątrobowców, dlatego też nie sposób opisać je wszystkie. Wymienimy jednak kilka najbardziej popularnych z nich, które warto znać, oraz które najczęściej znajdują się w Polskich lasach lub naszych słoikach 🙂 Zdjęcia i nazwy pochodzą ze wspaniałego źródła, jakim jest: “Mszaki w lasach – Przewodnik terenowy dla leśników i taksatorów” autorstwa Vítězslava Pláška – link tutaj. Znajdziecie w nim znacznie więcej rodzajów mchów i wątrobowców, wraz z opisem, a także sporo wiedzy teoretycznej.

Płonnik pospolity Polytrichum commune
Widłoząb kędzierzawy Dicranum polysetum
Widłoząb miotłowy Dicranum scoparium
Gajnik lśniący Hylocomium splendens
Bielistka siwa Leucobryum glaucum
Rokietnik pospolity Pleurozium schreberi
Płaskomerzyk falisty Plagiomnium undulatum
Złotowłos strojny Polytrichastrum formosum

 

To już koniec tego artykułu. Mamy nadzieję że wam się spodobał i zachęcił do zawarcia mchu w swojej kompozycji, oraz do zapewnienia mu odpowiednich warunków 🙂 Zawsze możecie podzielić się z nami zdjęciem swojego słoika lub mossarium za pomocą facebooka, do czego zapraszamy 🙂